• Wpisów:10
  • Średnio co: 129 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:20
  • Licznik odwiedzin:2 882 / 1419 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Leon czuwa przy mnie , ciągle jest przy mnie. Bardzo go kocham....
Leon , kochanie idź do studia , przecież szykujecie występ.
- Nie pójdę ztąd , ty jesteś dla mnie najważniejsza - powiedział.
- Kochanie , ale przecież musi pójść wam cudownie , nie możesz ich zawieść ja sobie poradzę.
- Myślisz?
- Myślę idź kochanie , potem do mnie przyjdziesz. - odpowiedziałąm.
- Dobrze kocham cię.
Pocałował mnie na pożegnanie i zostałam sama. Wzięłam swój pamiętnik i zaczęłam pisać kolejną piosenkę.

No one knows what it's like?
Behind these eyes
Behind this mask.

Coś natchneło mnie na takie piosenki...
Zaczełam układać melodie o do piosenki. Nagle do pokoju weszła dziewczyna. Miałam wrażenie jakbym ją znała.

- Oj, przepraszam nie chciałam ci przeszkadzać.
-Nie nic się nie stało... Kim jesteś?
- Jestem Roxy Haver.
- Miło mi , mam wrażenie że już kiedyś się widziałyśmy.. - powiedziałam.
- Tak , kojarzę cię hmm... a ! To ty wylałaś na mnie koktajl.
- Ach, no tak to ty.. jeszcze raz przepraszam zaczniemy od nowa?
- Tak , pewnie a co śpiewałaś możesz zaśpiewać? - zapytałą mnie.
- Wiesz dopiero co ułożyłam kilka wersów ale jeżeli chcesz to proszę.
Zaczęłam śpiewać, bardzo się jej podobała , widziałąm po jej oczach . W sumie fajnie że ktoś może ze mną szczerze pogadać i wysłuchać w sumie myliłam się co do niej.
- Wow, śpiewasz przepięknie i bardzo fajna piosenka.
- Dziękuję ci Roxy .
- A co ty tu robisz?
- Wiesz długa historia , bo ja mam raka
- Jezu , przepraszam ja nie miałam pojęcia.
- Nic się nie stało , skąd niby miałaś to wiedzieć?
- Przperaszam ale muszę już iść , jak chcesz przyjdę jutro.
- Nie , no musisz specjalnie przyjeżdżać i w ogóle.
- Nie , mój brat miał wypadek i przyjeżdżam do niego. - powiedziała.
- A to ok , dziękuję ci papa .
---------------------------------
Ojj! Takie to zakończenie. BEZ SENSU TEN OPEK. Przepraszam że nie było mnie 1 miesiąc , ale nauka , brak czasu zrozumcie.
10 KOM - KOLEJNY OPEK.

Roxy Haver - Nowa przyjaciółka Violetty. Ma brata. Tajemnicza nowa osoba co będzie przychodziła do studia i art rebel. ( to nie violetta udająca Roxy , to całkiem inna osoba ) .




CZYTAJ❤ODWIEDZAJ❤KOMENTUJ❤MOTYWUJ!
- Ola
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
" Dobrze , byłam u lekarza i dowiedziałam się wtedy co mi jest.... "
(włącz)

- Ma pani raka.
Wpadłam w smutek , płacz i załamałam się kompletnie. Lekarz wyszedł bez żadnego słowa , po prostu wyszedł. Leon wszedł za nim.
- Violetto , co się stało co ci jest?
Nie miałam nawet odwagi spojrzeć mu w oczy , po prostu się do niego przytuliłam jak najmocniej potrafię. Leon wiedział co mi jest , bo zaczął być okropnie zły i miał łzy w oczach.
- Przejdziemy przez to razem - zaczął mnie pocieszać.
Ja nic nie odpowiadałam , załamałam się całkiem psychicznie.
W STUDIO

- Jejku , martwię się o Violette , co jej może być?
- Nie wiem Cami , ale też się o nią martwię , to u niej nie codzienne mdleć na zaęciach - odpowiada Fran.
- To co robimy?
- Na pewno tam nie pojedziemy , jest z nią Leon , a po za tym nawet nie wiemy gdzie to jest...
- Masz rację , ale strasznie chciałabym przy niej być... A jak coś się jej stało?!
- Camila , bądźmy dobrej myśli nie myśl negatywnie.



W SZPITALU


*Leon*
Violetta ze zmęczenia zasnęła. Nie wiedziałem co robić , kiedy byłem w szpitalu bardzo się martwiłem i czułem się jeszcze bardziej przybity...dlatego pojechałem do domu Violetty po jej rzeczy , doktor powiedział że będzie musiała zostać 3 dni w szpitalu na zrobienie różnych badań. Ale jak pan German się spyta co jej jest? Co mu powiem ? Normalnie tak? pytałem samego siebie. Musiałem i tak tam pojechać i tak , więc dam radę. Zamówiłem taksówke , nie byłem w stanie pojechać samochodem.
*10 min później*
Zapukałem do drzwi , otworzył pan German...
- Dzień Dobry .
- Dzień Dobry Leon , Violetty nie ma jeszcze nie przyszła. - odpowiedział pan German.
- Właśnie ja w sprawie Violetty....
- Leon , nie strasz mnie co się dzieje z moją córką?
- Violetta jest w szpitalu , musiała tam pojechać na pobieranie krwi...mm no i musi zostać tam na kilka dni i mam jej przywieść ciuchy....
Skłamałem , nie miałem odwagi powiedzieć Germanowi że jego córka ma Raka. Nie dałbym rady , a on by się załamał , nie teraz , nie dziś dowie się tego od swojej córki.
- Jak to w szpitalu? Jadę do niej!
- NIE! Znaczy bo tam jest zakaz...
- Jak to zakaz , a ty to niby możesz?
- Znaczy bo ja jestem ze studio a to taka fundacja , a z resztą długa historia mogę iść na górę po ciuchy?
- Idź Leon, mam nadzieję że mnie nie okłamujesz.
Wzięłem ciuchy i wyszłem. Pojechałem z powrotem do szpitala.
Na korytarzu spotkałem doktora co przyjmował Violette.
- Proszę pana , niech pan zaczeka! - zacząłem krzyczeć (po cichu? )
- Tak słucham pana.
- Niech doktor mi powie , co mogę zrobić dla niej... czy jest jakaś szansa na przeżycie?
- Jest szansa , ale to raczej w waszym przypakdu nie możliwe.
- Wszystko jest możliwe...
- W Angli jest chemia , proteza najbardziej uleczalna na raka , gdybyście ją mieli jest 75 % szansy że przeżyje. Zwyczjne chemię dają tych szans tylko 25 % . Lecz ona kosztuje kupę majątku. - odpowiedział lekarz.
- Ile? - zapytałam lekko zdenerwowany.
- Ponad 30 tysięcy złoty.
- Ile dni jej zostało?
- Zostało jej 5 miesięcy życia , rak rozwija się już od 2 miesięcy.

Nie odezwałem się już ani słowem , poszłem do Violetty.

- Leon , gdzie byłeś? - zapytała mnie.
- Przyniosłem ci ciuchy , musisz zostać tu 3 dni na zrobienie badań.
- Leon , nic nie powiedziałeś mojemu tacie , prawda?
- Nie Violetto skłamałem , widać było że by się załamał musi być gotowy na tą rozmowę.
- Bardzo dobrze zrobiłeś , dziękuję.
- Nie masz za co mi dziękować , to ja ci dziękuję.
Leon obioł mnie w ramiona , co ja bym bez niego zrobiła.... to teraz tylko on mnie podnosi na duchu.
- Leon wiesz... że ja długo jeszcze nie pożyje ....
- Nie mów tak Violetto , jest coś co może ci pomóc.
- Co Leonie? Nic nie może mi już pomóc...
- W Angli jest chemia co może ci uratować życie , kosztuje ponad 30 tysięcy złoty.
- Ale nie mam tylu... tata ma problemy w pracy....
- Ja je zbiore - odpowiedział mnie przkonując.
- Leon , przestań jak je zbierzesz?
- Nie wiem , ale żebyś żyła zrobie wszystko oddał bym nawet swoje życie.
To było takie piękne co mówił Leon , nie umiałabym ująć tego w słowa. Rozpłakałam się znów i mocno przytuliłam.
- Wiesz Leon że trzeba powiedzieć Fran , Cami ?
- Wiem o tym , ale na razie się tym nie martw wszystko nadejdzie w swoim czasie.
- Violetto muszę iść bardzo cię przepraszam , jutro z rana obiecuje że do ciebie przyjadę.
- Dobrze Leon , zrobiłeś dla mnie wiele , kocham cię.
- Ja też cię kocham , trzymaj się Violu.
Leon poszedł a ja zostałam sama , była jedynie ze mną pielegniarka ale co ona mi da? No nic... Wziełam torbę do ręki i zobaczyłam co spakował mi Leon , zobaczyłam tam mój Pamiętnik. Wzięłam go , i zaczełam w nim pisać.

" I teraz właśnie siedzę w szpitalu...to stało się tak szybko. Nie dawno śpiewałam , cieszyłam się z tego co robię z mojej pasij. To wszystko się nie bawem skońćzy lecz nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości , ja mam miłość dookoła siebie. Chcę aby skończyło się to dobrze. Za kilka dni wyjdę ze szpitala , i dalej bedę musiała jakoś funkciownować. Muszę w końcu się cieszyć moimi ostatnimi chwilami... "
------------------------------------
O! Ja cie
Ja to piszę już od 1,5 godziny! Namęczyłam się!
Smutne co ?
Ja normalnie sama się wzruszyłam
Może jakiś nie najdłuższy.. ale jest moim zdaniem piękny <3

Teraz pytania :
1. Czy Violetta poradzi sobie bo załamaniu?
2. Czy zbierze się na odwage i powie ojcu prawdę?


CZYTAJ❤ODWIEDZAJ❤KOMENTUJ❤MOTYWUJ!

KOLEJNY ROZDZIAŁ JAK BĘDZIE 7 KOM
http://i.pinger.pl/pgr20/bf61ca680014be6b537f6ecc
Pzdr,
Ola . < 3





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witajcie!
Dziś wpis będzie taki krótki , a potem dodam wam opko <3
Na początku chciałabym wam podziękować za 1000 odwiedzin! Dziękuję że przez te 30 dni udało nam się dobić do takiej ogromnej dla mnie liczby odwiedzin! Dziękuję z całego serducha! Zawsze możecie za mnie liczyć , i będę was zawsze wspierać ;*
I polecam wam te blogi , co napisały w 100% poprawne odpowiedzi.
Gratki
http://gwiazdydisneya0123.pinger.pl/

http://sabes.pinger.pl/
POLECAM SERDECZNIE!





CZYTAJ❤ODWIEDZAJ❤KOMENTUJ❤MOTYWUJ!

Pzdr,
Ola . < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam was!
I przepraszam ;/
Za takie małe zamieszanko nie było mnie 15 dni
Ale dziś już , nawet teraz wrzucam wam opko , wiem że czekaliście z cierpliwością dlatego proszę....

❤❤❤
"Nagle poczułam się słabo i zemdlałam , czytajcie co wydarzyło się dalej...."

-Violetto! Dzowńcie po karetke. - krzyczał zmartwoiony Leon
Reszta uczniów zamarła cała zmartwiona , Pablo zadzwonił po karetke. Leon złapał moją głowę , gdyby nie on mogłabym już dawno nie żyć. Przyjechała karetka. Zabrano mnie do szpitala , lecz czułam się już lepiej i się przebudziłam. W karetce był ze mną Leon , kiedy się obudziłam zobaczyłam jego piękne oczy i przepiękny uspakajający jego uśmiech. Jego mina i oczy mi już powiedziały same że mam się nie martwić i że wszystko będzie dobrze. Złapał mnie za rękę, przy ni, czuję się bardzo bezpieczna. Kiedy dojechaliśmy już do pobliskiego szpitala w Buenos Aires , od razu pobrali mi krew do badania , i zawieźli do jakiejś sali.
- Violetto , jak się czujesz lepiej?
- Tak , lepiej lecz wciąż nie najlepiej.
- Czemu ci się zrobiło tak słabo?
- Nie wiem Leon , miałam pewnie ciężki dzień ta cała sprawa z Pablo i przedstawieniem trochę mnie zestresowała, to nic poważnego.
- Mam nadzieję że nic ci nie jest , i że te pobieranie krwi nie było konieczne.
- Też mam taką nadzieję.
Nagle Leon zaczął śpiewać piękną piosenkę. Nigdy jej nie słyszałam była piękna. Leciała jakoś tak Hay amor en él aire acércate a mí
Apuesta por lo qué siento.
- Leon , ta piosenka jest przecudowna <3
- Cudowna taka jak ty o te słowa są skierowane prosto do ciebie.
- Leon , nie mam pojęcia co ci powiedzieć , ja po prostu....
I nagle Leon mnie pocałował. Już kompletnie nie wiedziałam co powiedzieć po ty pocałunku. Przyszedł lekarz z badaniami krwi , z jednej strony się cieszyłam bo postawiłam się w troszkę niezrecznej sytuacji , a z drugiej bałam się wyników.

- Pani Castillo tak? - zapytał poważnie lekarz.
-Tak , tak to ja .
- Cóż , nie wiem jak to pani powiedzieć.
- Niech pan nas nie straszy! - zaczął mówić zdenerwowany Leon.
- Przepraszam pan musi wyjść.
- Nie , wyjdę muszę wiedzieć co jej jest.
- Leon , proszę wyjdź.
Leon wyszedł a ja musiałam w końcu usłyszeć co mi jest. Nie stety z trudem oznajmiam , ma pani....

--------------------------------------------
BUM!
I co myślicie?
Sory że taki krótki za bardzo nie mam weny.
A teraz pytankaaa!

1. Na co zachoruje Violetta?
2. Jak zareaguje Leon?

Dziś 2.
Ten kto odpowie na 2 dobrze to dostaje ode mnie polecenie i 4 komki Warto próbować chyba co?

CZYTAJ❤ODWIEDZAJ❤KOMENTUJ❤MOTYWUJ!

KOLEJNY ROZDZIAŁ JAK BĘDZIE 7 KOM

Pzdr,
Ola. < 3
  • awatar ♥Violetta Forever♥: Kurdę. Zawsze jak czytalam(a czytałam tego sporo) to zawsze był jakiś wątek ze szpitalem. Jeden raz pamiętam gdzie nie trafiałam na dobrze się zapowiadający romantyczny pełnych uczuć opowiadanie o Violi zazwyczaj kończyło się śmiercią albo Violi albo leona albo ich obydwu! Oby tutaj tak nie było!
  • awatar Violetta ~ Blog ♥: Ej... to było chamskie. Kończyć opowiadanie w najciekawszym momencie i nie dodać drugiej części to po prostu skandal nad skandalami! Jest już 8 (wraz z moim 9) a tu nie ma rozdzialika. Nie no żartuję :) Te opowiadanie jest awww - boskie! Dawaj mi kolejna część, chcę koniecznie wiedzieć, co będzie Violi i jak Leon to przyjmie. :p 1. Właśnie chcę to wiedzieć 2. Będzie wmawiał lekarzom, że się mylą xD
  • awatar Gwiazdy Disneya :*: Genialny jest ♥ 1. Na raka??? 2. Będzie się martwił cZEKAm na nexta ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Hejka!
Przepraszam , za brak opowiadań
Ale 3 komki pod opkiem to dla mnie za mało.
Jeśli chcecie żebym pisała , opowiadania to potrzebuję siły i motywacji. Bo opowiadania piszę dla was
Umówmy się tak : 7 kom = nowe opko!
I polecam bloga : http://stromaelecon.pinger.pl/

Alexia. < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hej!
Dziś tak 1 rozdział opka. Już nie przynudzam i zapraszam was do czytania....


To co zrobił mi Leon jest okropne , jak on mógł mi zrobić coś takiego ? Coś paskudnego , obrzydliwego i przede wszystkim zranił mnie dziś leżę w szpitalu , i umieram. Chcecie wiedzieć co się wydarzyło? Więc opowiem wam , a więc... " .

Obudziłam się w piękny dzień , słoneczny i zapowiadał się niesamowicie. Pierwsze co zrobiłam to pościeliłam , łóżko zrobiłam delikatny , makijaż podkreślający moją twarz i zeszłam na dół na śniadanie , czekała tam już na mnie Olgita. Zrobiła grzanki których nie-lubię , a z racji tego że byłam na prawdę bardzo głodna to je zjadłam , z trudem ale zjadłam. Wypiłam cherbatę i wyszłam do Stud!o , kiedy szłam zachaczyłam jeszcze do baru po jakiś koktajl. Zobaczyłam że już jest na prawdę puźno , to zaczełąm biec z tym koktajlem aby się nie spóźnić. Po drodze wpadłam na jasno włosą dziewczynę . ładna , zgrabna , ale jaka nie wychowana! Wylałam koktajl na nią prosto na jej bluzkę. I zaczeła na mnie krzyczeć.

- Jak leziesz ? - zaczęła krzyczeć do mnie.
- Przepraszam , to było nie chcący. - odpowiedziałam coraz bardziej zniżonym głosem
- Nie chcący? A idź pani!
Na prawdę , nie wychowana dziewczyna. Nie chcący to nie chcący , nie lubię takich ludzi. Przeprosiłam , więc po co się tak denerwowała? Mam nadzieję że jej już nie spotkam. Poszłam w końcu do tego Stud!o , i pierwsze kogo tam zobaczyłam to Leona - mojego chłopaka , kochany , uroczy i przystojny. Zawsze mnie chroni , na prawdę poznaliśmy się przepadkiem , było to jak zdawałąm do studia , potknęłam się a on pomógł mi pozbierać moje rzeczy , i kiedy zdałam do Stud!a , on już tam chodził o czym nie miałam pojęcia. Noi kiedy już zaczęłam nauke w studio , zapoznał mnie ze swoimi kolegami i koleżankami. Na prawdę gdyby nie on nie odnalazłąm by się w tym Stud!o , zawdzęczam mu wiele. Jesteśmy ze sobą od ponad roku , a dokładnie to 1 rok i 2 miesiące i 19 dni. Poszłam na lekcje do Pablo , akórat było rozpoczęcie "nowego roku nauki w studio' i szykowaliśmy występ. Przywitałam się z dziewczynami , i zaczęła się lekcja.
- Dobrze , jak wiecie moi drodzy musimy przyszykować występ. Załatwiłem wam wytęp , na żywo moi drodzy ale będzie nadawany też w telewizji. Można powiedzieć że to będzie koncert. - orzekł
Wszyscy ucieszyli się z wyjątkiem mnie . Bardzo nie lubię wytępów przed publicznością , i tym bardziej na żywo.
- Dobrze a więc, przygotowałem role.Camila , Naty i Ludmiła oraz Violetta , zaśpiewacie w grupie.
Dziewczyny nie dały dokończyć Pablo zdania , zaczeły ''piszczeć" i podskakiwać z radości , ja się tylko uśmięchnęłam , nie ważne jest dale mnie czy dostanę role drugoplanjoważ czy główną , wolałabym w ogóle nie występować.
- Zaśpiewacie , no właśnie musicie napisać piosenkę , wystąpicie jako pierwsze. Na pewno zaśpiewacie Alcenemos las estellas , ale jedną piosenkę musicie napisać. - orzekł , bardzo poważnie
- I potem śpiewacie wszyscy razem Euforia . - wszyscy się ucieszyli , nawet ja się ucieszyłam
- A no i bym zapomniał główną role dostaje Violetta , Violetto ty zaśpiewasz Como Quiere. - byłam z jednej strony szczęśliwa a zdrugiej , przerażona to pierwszy koncert , za naprawdę dużą , wręcz ogromną publicznością.
- Dziękuję Pablo - odpowiedziałam
Dobrze na dziś myślę że będzie tyle możecie już iść.
Nagle poczułam się słabo i [...]

----------------------------------------------------------------------
I jak wam się podoba rozdział ? Wiem nie mam weny dziś jakoś.
I teraz pytanka :

1. Co się stanie Violi?
2. Czemu zrobiło się jej słabo?
3. Czy Violetta , zaśpiewa przed taką dużą publicznością?

Ok odpowiadacie , a ja zmykam sie uczyć!

Pzdr,
Alexia. < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hejcia!
Dobrze a więc tyle tu komków! ^.^ Normalnie dziękuję wam z całego serducha!
Kocham was!
Na prawdę!
Myślę że będziecie cały czas mi komentować
Dobrze , a teraz poleconko kilku blogów :
http://stromaelecon.pinger.pl/
http://gwiazdydisneya0123.pinger.pl/
http://kociak379.pinger.pl/
Jak z każdego pokomciacie , będzie mi miło i tym blogom
Dobrze a więc wybraliście historie C )
Jest ona taka :

C) Violetta uczęszcza do studio , ma tam dużo przyjaciół . Ma chłopaka , są szczęśliwi. Pewnego dnia Violetta dowiaduję się że jest chora na bardzo ciążką chorobe i ma nie wiele szans na przeżycie.Czy Violetta przeżyje?


Oto prolog:

● Violetta , lat 17 .

Violetta , 17 lat. Utalentowana muzycznie , niesamowicie piękna. Ma chłopaka Leona.Jej przyjaciółkami są Camila i Fran. Zachoruje na ciężką chorobę , wręćz śmiertelną.

● Leon , 18 lat.

Leon , 18 lat. Chłopak Violetty , piękny gra na gitarze i cudownie śpiewa.

● Francesca , 18 lat.

Francesca , 18 lat. Niesamowicie piękna , i najbardziej utalentowana dziewczyna w Studio.
Jej przyjaciółkami są Camila oraz Violetta. Przyjaźni też się z Ludmi , i Naty.

● Camila , 17 lat.
Camila , 17 lat. Utalentowana Dziewczyna nie śmiała. Trzyma się z Fran i Violą , lecz że Francesca ma dużo obowiązków , a Viola więcej czasu spędza ze swoim chłopakiem trzyma się razem z Naty.

● Ludmiła , 17 lat
Ludmiła , arogancka uważa się za gwiazdę studio.
Jej chłopakiem jest Frederico. Trzyma się z Naty.

Reszta postaci będzie pojawiać się , lub już będę w opku , ale to będą osoby takie jak : Pablo , German czy Olga.

8 rozdziałów was czeka wytrwacie? Czy może jak mi zabraknie to go przedłuże?
Zobaczymy , to już będzie zależało czy wy go będziecie czytać

I krótki *Prolog*.
" To co zrobił mi Leon jest okropne , jak on mógł mi zrobić coś takiego ? Coś paskudnego , obrzydliwego i przede wszystkim zranił mnie dziś leżę w szpitalu , i umieram. Chcecie wiedzieć co się wydarzyło? Więc opowiem wam , a więc... "

Będzie to odpowiadanie na podstawie opowieści Violetty ale będą się też pojawiać myśli.
Co myślicie?
Będziecie czytać? Czy może nie ciekawi was mój prolog.

P.S. Przepraszam zę tylko foto Fran ale coś zdjęcia się nie dodają
Pzdr,
Alexia. < 3
 

 
Zepsuty Licznik .
UWAGA LICZNIK SIĘ ZAPSUŁ. PONIEWAŻ POKAZUJE SAME GŁUPOTY ŻE MAM ZOBACZCIE ILE ODWIEDZIN.
PROSZĘ NIE ZWRACAJCIE NA TO UWAGI.





Pzdr ,
Alexia. < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dobrze a więc opowiadania będą o Violetcie.
Mam dla was kilka propozycji , oto one:
WERSJE PODSTAWOWE , PODOBNE DO TEGO CO SIĘ DZIEJĘ W SERIALU.
5 rozdziałów
A) Violetta i jest przyjaciółki : Camila , Francesca , zgłaszają się do studia. Niestety jedna z nich się nie dostaje . Poznają tam resztę osób. Jedna z nich Francesca ma już chłopaka co uczęszcza do studio. Kiedy , przyjaciółka co nie dostała się do studia z rozpaczy próbóje wyjechać. Czy przyjaciółki , zdołają coś zrobić aby nie wyjechała?
7 rozdziałów
B ) Violetta , nie śmiała przyjechała do swojego rodzinnego miasta Buenos Aires. Miała kiedyś przyjaciółkę lecz straciła z nią kontakt przez ciągłe przeprowadzki. Violetta ma nie samo wity Talent Muzyczny , lecz go nie realizuje. Pewnego dnia spotyka chłopaka , w którym się od razu zakochuje , lecz nie jest on taki za jakiego się uważa. Zaprowadza on Violette do studia , i Violetta uczęszcza do przesłuchania. Jakie będą dalsze losy Violetty?

WERSJE BARDZIEJ DRAMATYCZNE.
8 rozdziałów.
C) Violetta uczęszcza do studio , ma tam dużo przyjaciół . Ma chłopaka , są szczęśliwi. Pewnego dnia Violetta dowiaduję się że jest chora na bardzo ciążką chorobe i ma nie wiele szans na przeżycie.Czy Violetta przeżyje?
10 rozdziałów
D) Ludmiła i Federico mają 24 lata. W ich życiu zdaży się coś strasznego , a bardziej dla ich rodziny. O co może chodzić?

A więc coś takiego proponuję
To wybierajcie , a ja idę pracować nad wyglądem.

KOM ZA KOM!

Pzdr ,
Alexia . < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witam wszystkich!
Mam na imię Ola , i bardzo lubię śpiewać i tańczyć. Mówią tu na mnie Alexia Jestem z bloga - - - - > http://ad.v3.pinger.pl/. Będę tu pisać opowiadania , mam dla was tyle propozycji , lecz musicie wybrać jedną . W następnym wpisie napiszę co mam do zaoferowania
Myślę że będziecie czytać moje opowiadania , będą one myślę ciekawe i wam się spodobają




Pzdr,
Alexia . < 3